Nareszcie wakacje!
30.06.2010.

slonce.gifI tak oto wybuchnęło lato – jakby powiedział poeta, a wakacje rozpełzły się niczym stonka ziemniaczana. No i destrukcji uległy nasze dobre uczniowskie nawyki: pobudka 6:45, 8:00 – 13:30 stan czujności i skupienia, potem obiad i odrobina relaksu.
Wreszcie zadania, wypracowania, łamigłówki i rebusy intelektualne oraz zakuwanie – czyli codzienne obowiązki ucznia. Wraz z nastaniem ciszy nocnej – czas regeneracji wycieńczonego uczniowskiego organizmu.

     A teraz… Góry i lasy, morza i jeziora – cały świat przed nami. No i to absolutne lenistwo! Przyroda, matematyka i język polski przyczaiły się w kąciku za piecem, by we wrześniu znów zaatakować niby dziecięca choroba zakaźna. A teraz uczniowie i nauczyciele z najlepszej szkoły w Czeladzi korzystają z uroków lata. Bezpiecznych i gorących wakacji życzy siódemkowy duszek przyczajony w szkolnej bibliotece.


 I jeszcze odrobina poezji…


Spójrz, rozchodnik i macierzanka
biegną – kto szybciej?
aby pachnieć nam na przystankach
szczęściem i lipcem.

Wychyleni, jak z troski w radość,
z okna pociągu,
na to szczęście nie mamy rady:
w siebie nas wciąga.

Tajemniczo i niespodzianie,
w słońcu południa,
puste serce, tak jak mieszkanie,
radość zaludnia.

   „W pociągu” – Wł. Broniewski
    (fragmenty)

PDF Drukuj Email
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »